Co z tym Neymarem?

„Neymar nie jest szczęśliwy w Barcelonie”, „Neymar zaakceptował ofertę PSG”, „Neymar chce wyjść z cienia Messiego” – tego typu nagłówki widnieją zarówno na przeróżnych portalach jak i na pierwszych stronach gazet, z całego świata – wszędzie! Dziś ja spojrzę na tą sprawę – moim, polskim okiem, nie znając żadnych szczegółów, bazując jedynie na doniesieniach mediów oraz osób związanych ze sprawą…

Zaczęło się od tekstu napisanego przez brazylijskiego dziennikarza, pracującego na co dzień dla Esporte Interativo, gdzie ukazała się informacja o tym iż najbliżsi Neymara, namawiają go do zmiany otoczenia, ze względu na Leo Messiego. Ponoć twierdzą oni, że przez to iż Brazylijczyk występuje w jednym zespole z La Plugą, który ma przed sobą jeszcze kilka lat grania na najwyższym poziomie – 25-latek ciągle będzie w jego cieniu, przez co nie będzie można uznać go za najlepszego piłkarza na świecie.

Następnie temat podchwycił madrycki AS, a jeśli idzie o sprawy dotyczące Barcelony, kiedy głos zabierają dziennikarze tego brukowca – musi być ciekawie… Tenże dziennik, na swoim portalu futbol.AS.com, zamieścił wpis, w którym to jeden z redaktorów, a mianowicie Mario Cortegana poszedł o krok dalej… Oznajmił, że Neymar dogadał się już z PSG, a wicemistrzowie Francji niebawem złożą oficjalną ofertę za piłkarza.

Na dodatek to wszystko potwierdził kataloński Sport, co tylko dolało oliwy do ognia. Bo przecież cały piłkarski światek żyje w przekonaniu, że jeśli już lokalne media potwierdzają plotki na temat transferów zawodników z „ich” klubów – to musi być coś na rzeczy…

*

Po przedstawieniu tego czego mogliśmy dowiedzieć się z mediów na temat „transferu” Neymara. Spojrzę na tą sprawę chłodnym okiem.

Zacznę od tego, iż faktycznie brazylijski dziennik, który jako pierwszy podał tą informację był dotąd w dobrych stosunkach z otoczeniem Neymara, ale wątpię, że w na tyle dobrych, by to właśnie im postanowiono się zwierzyć… Ale na ten moment możemy uznać, że jest to prawda… Natomiast w pogłoskę o rzekomym dogadaniu się 25-latka z francuskim klubem, uwierzyć mogli tylko dzieci i głupcy… Bowiem każdy zdrowo myślący człowiek, który zna piłkarski światek, choćby w minimalnym stopniu wie, że madryckie dzienniki takie jak: Marca czy właśnie AS, od lat robią wszystko by zakłócić pracę w obozie rywala (to samo zresztą robi Mundo Deportivo i inne katalońskie media w drugą stronę). Ponadto wspomniany przeze mnie wcześniej redaktor AS’a – Mario Cortegana w tekście, w którym przedstawił informację, o tym iż Ney dogadał się z PSG powołał się na jedno źródło – również wspominane Esporte Interativo. Problem w tym, że Brazylijczycy napisali tylko o tym, że bliscy piłkarza namawiają go do zmiany otoczenia, nie wspomniano słowem o tym, co z tymże fantem zrobił sam zainteresowany. Więc mit o tym, że reprezentant Canarinhos dogadał się z szejkami, zarządzającymi PSG bezwzględnie obalamy, bo jest to kompletna bzdura, którą wysnuł sobie hiszpański pismak.

Odnieść się jeszcze do tego co zrobili dziennikarze Sport’u? No dobrze, ale to ostatni raz kiedy wygłaszam swą opinię na temat tego brukowca i dziennikarzy tam pracujących… Kiedyś była to dobra gazeta, w której można było znaleźć wiele ciekawych anegdot ze światka hiszpańskiego sportu, ich doniesienia zawsze były sprawdzone, a sami piłkarze Barcelony „spowiadali” im się chętniej niż ludziom z klubu. Natomiast teraz? Zrobiło się z tego clickbaitowe gówno – za przeproszeniem, nie dba się tam już o nic innego niż o to, by wyświetlenia na stronie się zgadzały, a ilość sprzedanych gazet rosła. Muszę też przyznać, że pewnego czasu przestałem wierzyć w jakiekolwiek doniesienia tego źródła… Wam radziłbym zresztą to samo.

*

Więc, tak – jestem przekonany, że Neymar z Barcelony nie odejdzie. A potwierdził to sam Jordi Mestre, czyli wiceprezydent katalońskiego klubu. Na ostatniej konferencji powiedział on: „Jestem pewny, że Neymar zostanie w Barcelonie. Czytałem dziś informacje we francuskiej prasie, które jasno mówiły, że PSG kategorycznie zaprzeczyło temu, jakoby miało się coś dziać na linii zawodnik-klub. Poza tym mamy z PSG bardzo dobre relacje.”. Dodatkowo COPE, czyli jedno z najbardziej godnych zaufania źródło jeśli chodzi o sprawy klubu z Katalonii, w rozmowie z rodziną Neymara dowiedziało się, że nie namawiali oni go do zmiany otoczenia, a więc możemy wywnioskować, że Esporte Interativo, które jako pierwsze rozpowszechniło plotkę na temat rzekomego transferu gwiazdora Blaugrany, wszystko… wyssało z palca! Niebywałe jest to, że cały świat żyje w przekonaniu, że faktycznie jest coś na rzeczy… A redaktor Esporte Interativo siedzi sobie teraz na brazylijskim tyłku i się śmieje wiedząc, że tak naprawdę od roku nie doszło do żadnego kontaktu między włodarzami PSG, a Neymarem!

Comments

comments