Dlaczego Nicolas Anelka musiał odejść z Arsenalu?

Niezwykłą anegdotę opisał Nicolas Anelka w swojej biografii. Chociaż ów książka została przez byłego reprezentanta Francji napisana kilka ładnych lat temu, to nie została ona wydana w języku polskim, co spowodowało, że niewielu Polaków choćby wie o jej istnieniu. A szkoda! Bowiem były napastnik zawarł w niej takie smaczki, że ho ho. Dziś przedstawię Wam chyba najlepszy z nich…

Kiedy trafiłem do Arsenalu z PSG wszystko było idealnie, czułem się jak w piłkarskim raju. Do momentu, kiedy starłem się z Patrickiem Vieirą, który w szatni miał ksywę „długi”…

Było to po meczu z Fulham na Highbury, wtedy, w 90 minucie po podaniu od Bergkampa minąłem bramkarza, ale spieprzyłem uderzenie i nie trafiłem. Oślepiło mnie słońce. Naprawdę! To nie była moja wina! Jednak kiedy się odwróciłem zobaczyłem twarz Vieiry: wiedziałem, że mam przerąbane…

Po zejściu da szatni Patrick zaczął się na mnie wydzierać, a ja – znacie mnie – nie jestem z tych, którzy godzą się z krytyką. Odwarknąłem mu wtedy coś w stylu: „Zamknij mordę, chudonoga cipo”. Vieira oniemiał, stanął jak wryty odwrócił się i… BAM! Uderzył mnie prosto w twarz swoim fiutem! Aż mnie odrzuciło, coś jakby ktoś uderzył mnie w pysk mokrym węgorzem. Wszyscy w szatni byli w szoku po tym co zobaczyli… Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo poniżające to było: dostać w twarz 14 calowym fiutem przy całej drużynie. To było najgorsze co spotkało mnie w całym życiu. Przez dosłownie kilka minut w szatni była cisza. Przerwał ją dopiero Ashley Cole, który zapytał: „Teraz moja kolej?”.

Stało się wtedy jasne: muszę odejść z Arsenalu. Kiedy Wenger usłyszał o tym co zrobił Vieira… przybił z nim piątkę i powiedział: „Właśnie dlatego to on jest kapitanem”…

 

 

 

 

Źródła: Biografia Nicolasa Anelki, Gurusportu.pl

Comments

comments