Gala Mistrzów Sportu 2017

Tytułu najlepszego sportowca roku 2016 przyznawanego na Gali Mistrzów Sportu niestety nie udało się zdobyć po raz drugi z rzędu Robertowi Lewandowskiemu, ja piszę niestety, lecz wielu innych internautów z pewnością odetchnęło z ulgą. Pytanie dlaczego ludzie tak bardzo nie chcieli aby piłkarz wygrał tą (jakby nie było) prestiżową nagrodę? Według mnie główną przyczyną jest zazdrość, ludzie zazdroszczą zawodnikom uprawiającym piłkę nożną, tego, że są tak popularni, ale przede wszystkim tego ile zarabiają. Na całe szczęście futbol jest tak popularną dyscypliną sportu, że ludzie interesujący się właśni nim, potrafią się bronić przed atakami kibiców innych dyscyplin. Wczoraj na Twitterze właśnie pod hasztagiem #galamistrzówsportu co kilka minut był wystosowywany, właśnie taki atak, a to w stronę piłki nożnej, a to w stronę Roberta Lewandowskiego, oberwało się nawet jego żonie…

Wielu internautów twierdzi, że Lewy nie zasłużył nawet na drugie miejsce, które zajął w tegorocznym plebiscycie i tak jak wspominałem jest to prawdopodobnie spowodowane zazdrością, ponadto znaleźli się również tacy, którzy twierdzą, że Zbigniew Boniek w imieniu polskiej reprezentacji w piłce nożnej nie zasłużył na odebranie nagrody w kategorii za najlepszą polską drużynę. Powód, który podają Ci ludzie jest zazwyczaj jeden, ale bardzo mocny, mówią oni „przecież piłkarze niczego nie zdobyli”, nie potrafiłem się do tego odnieść, ale kiedy pomyślimy sobie jaka drużyna dostarczyła nam największych emocji, dzięki której drużynie zyskaliśmy największy szacunek, my Polacy.  Trzeba powiedzieć wprost, te dwa warunki w największym zakresie spełniła właśnie nasza futbolowa drużyna prowadzona przez Adama Nawałkę, który moim zdaniem powinien otrzymać nagrodę za najlepszego polskiego trenera w 2016 roku. Oczywiście nasza żużlowa reprezentacja zdobyła najważniejsze trofeum jakie mogła, ale według mnie nagroda dla najlepszej żużlowej reprezentacji na świecie nawet w połowie nie może równać się z prestiżem jaki polscy piłkarze osiągnęli na Euro 2016. Wystarczy spojrzeć na popularność obu tych sportów piłka nożna jest na samym szczycie drabinki, a żużel? Owszem również znajduje się wysoko, gdyż pod koniec pierwszej dziesiątki, ale popularność tego sportu jest około 50 razy mniejsza.

Więc ludziom, którzy na co dzień nie uprawiają żadnego sportu jak i również tym, którzy go zawodowo uprawiają, mówię trzeba było zająć się piką nożną. Dziś prawdopodobnie to wy bylibyście bogaci i popularni lub… nie bylibyście nikim w tym biznesie, bowiem dojście do tego poziomu na którym teraz znajduje się chociażby Robert Lewandowski wymaga ogromnej ilości wyrzeczeń, ba śmiem twierdzić, że większej niż to się ma na przykład w przypadku żużlowców, młociarzy czy kulomiotów…

Comments

comments

Dodaj komentarz