GROSICKI W BUNDESLIDZE?! Nie.

Obecnie trwające, letnie okienko transferowe 2017, jest jednym z najciekawszych w ostatnich latach, a dowodzi temu choćby fakt, że przez to ile „się dzieję”, media jakby troszeczkę zapomniały o czołowym zawodniku – polskiej reprezentacji, który przecież w letnim okresie również będzie zmieniał barwy klubowe, mowa oczywiście o Kamilu Grosickim. Więc dziś, pochylę się nad sprawą jego transferu.

Jak wiadomo Grosik ma oferty z kilku klubów, z Premier League, ale nie tylko! Hull City, ponoć pozwoliło kontaktować się z menadżerem Polaka, aż pięciu klubom z Bundesligi! Ba, niemiecki Kicker pisze, o tym że Schalke jest nawet w stanie zapłacić skrzydłowemu większą tygodniówkę niż włodarze Tygrysów. Jednak powiedzmy sobie szczerze… Grosicki nie odejdzie z Anglii, więc rzekomy transfer do wspomnianego Schalke czy Borussii Moenchengladbach – pozwolę sobie WYKLUCZYĆ…

Jeśli chodzi o podwórko „Premier League”, to tutaj kluby zainteresowane Kamilem: po pierwsze, również są w stanie przemnożyć dotychczasowe zarobki szczecińskiego Le Jokera, a po drugie zapewniają mu szansę na występy w jego wymarzonej lidze.

Najbliżej ściągnięcia Polaka jest Newcastle United. W tym momencie mógłbym zakończyć ten tekst, bo – szczerze powiedziawszy – nie wydaję mi się, by Grosik trafił gdziekolwiek indziej niż na Upon Tyne. Bowiem, Sroki to zespół, który z pewnością może namieszać w stawce Premier League, ba nie zdziwię się nawet jeśli podopieczni Mike’a Ashley’a… powalczą o puchary! A wiadomym jest, że Kamil, prócz względów finansowych chciałby występować w zespole o możliwie jak największym potencjale.

Włodarze The Toon ponoć złożyli już ofertę, którą działacze The Tigres zaakceptowali, mówi się o 11 milionach euro. Duża suma jak za 29-latka? Tylko się z tego cieszyć! Teraz pozostaje im już tylko dogadać się z piłkarzem…

Chętnie w swojej ekipie Grosika zobaczyliby również prezesi takich klubów jak Watford czy West Ham, jednak żaden z tych dwóch zespołów, nie wyłoży za Polaka tyle ile zaproponowało Newcastle, a poza tym… Kamil wiedząc, że chce go tak perspektywiczny klub – jakim są The Toon, z kapitalnym i co najważniejsze sprawiedliwym trenerem oraz fantastycznymi kibicami, szczerze mówiąc byłby głupcem gdyby zamiast drużyny z St James Park wybrał grę dla zespołu Młotów lub Szerszeni

 

Źródła: Kicker, The Sun, BBC

Comments

comments