Jakie życie jest niesprawiedliwe, prawda Duszan?

– Piłka nożna nie zna sprawiedliwości – powiedział wkurzony, Duszan Kuciak po wczorajszym meczu… Zapytam więc co byłoby bardziej sprawiedliwe: wyrzucenie z pucharów podopiecznych Michała Probierza, którzy – jeśli format rozgrywek byłby SPRAWIEDLIWY, świętowaliby dziś mistrzostwo. Czy może Lechia powinna zagrać na europejskim podwórku kosztem Lecha, który praktycznie do końca sezonu walczył na dwóch frontach, a tylko przypadek sprawił, że gry w puchach podopieczni Nenada Bjielicy nie wywalczyli sobie już miesiąc temu? Bowiem porażkę Poznaniaków w finałowym spotkaniu Pucharu Polski z Arką, zdecydowanie można nazwać przypadkiem…

Radzę popukać się w czoło Panie Kuciak, a przy okazji zrobić to samo swoim kolegom – trenera nie pukaj, bo nie wypada. Chociaż i jemu by się przydało, jeśli to on nakreślił Wam taktykę pt. „Gra na remis”…

***

Lechia, nie tyle co była najsłabsza spośród „wielkiej czwórki” na przestrzeni całego sezonu, ale Gdańszczanie byli po prostu… najgłupsi! W sporcie, jak i w życiu często najprostsze rozwiązania są najlepsze, a wczoraj kombinatorzy z Gdańska zamiast grać, woleli wczoraj kalkulować. I, dzięki Bogu się przeliczyli! Może czegoś ich ta lekcja nauczy…

***

W tej całej sprawie szkoda mi tylko jednej grupy – kibiców Lechii… Którzy wyjątkowo, przez cały sezon – fantastycznie dopingowali Gdańszczan, a w meczu przeciw Legii – tym z 19-stego marca (gdzie padł rekord frekwencji) przerośli samych siebie, wznosząc się właśnie, na poziom ultrasów Warszawiaków czy Lecha – czyli – mówiąc inaczej – wznieśli się na najwyższy europejski poziom… A wczoraj piłkarze nie byli w stanie powiedzieć im nawet magicznego słowa „przepraszam”, za to że tak bardzo się sfrajerzyli i splamili klubowe barwy…

Comments

comments