Kamil Grosicki zrobił najlepsze co mógł!

Wczoraj w ostatnich godzinach „Deadline day” Kamil Grosicki spełnił swoje największe piłkarskie marzenie, a mianowicie przeniósł się na wyspy. Wielu ludzi krytykuje „Grosika” za to do jakiego dołączył zespołu, jednak spokojnie Polak i jego menedżer dobrze wiedzieli co robią…

Na samym początku muszę zaznaczyć i poinformować – niedoinformowanych. Nie każdy wie, że Grosicki mimo tego, iż związał się z obecnie najsłabszym zespołem Premier League na trzy lata, to w przypadku spadku The Tigres, może odejść z klubu nawet po zaledwie pół roku! Więc patrząc na to, że obojętnie jak słabo nie grałby Polak to tak naprawdę nie ma kto z nim rywalizować w drużynie Hull – grę więc Kamil ma zagwarantowaną praktycznie na 100% – to jest chyba najważniejsze. Ponadto to jaki styl gry preferuje Marco Silva powinien jak najbardziej przypasować temu jak lubi grać „Turbo Grosik”.

Kolejną sprawą jest to, że wcale nie takim pewnym jest spadek obecnej drużyny Grosickiego, gdyż oprócz niego do klubu sprowadzono innego „super skrzydłowego”, byłego piłkarza Liverpoolu i Sportingu Lizbona – Lazara Markovicia, który prawdopodobnie wniesie do gry Tygrysów co najmniej tyle ile powinien dać Polak, a przecież do końca sezonu zostało jeszcze bardzo dużo czasu…

Comments

comments