Kryzys Barcy

Fc Barcelona przeżywa kryzys. I bynajmniej nie zmieni się to po wczorajszym zwycięstwie, które ekipa Ernesto Valvarde odniosła nad Realem Betis… Największy od lat, ale na pewno nie największy w historii – a tak twierdzą niektórzy. Ludzie już chyba puścili w  zapomnienie czasy kiedy to Blaugrana oglądała plecy kilku hiszpańskich klubów (a nie tylko Realu) natomiast na podwórku europejskim Katalończycy nie radzili sobie nawet w Pucharze UEFA, przecież to wszystko było tak niedawno… Oczywiście, fajnie to brzmi: „Po najlepszej Barcie w historii, przyszedł czas na jej najgorszą wersję”, ale po co takie rzeczy sobie w ogóle wmawiać?

*

Jednak muszę też (z przykrością) stwierdzić, że jeśli w najbliższym czasie Katalończycy wyjdą z kryzysu, w który notabene nie wpadli teraz, ale już sezon temu, to Barca nie będzie drużyną choćby troszeczkę podobną do tej z ery Guardioli… I bynajmniej nie chodzi mi o sposób gry zespołu, bo tego nie można przewidzieć, jednak nie będzie to już ekipa w dużej większości oparta na wychowankach, a to właśnie było najpiękniejsze podczas gdy Pep prowadził Dumę Katalonii. Bowiem obecnie nie ma zawodnika grającego w Fc Barcelonie B, który mógłby podnieść poziom sportowy pierwszego zespołu, może prócz Carlesa Aleny, ale nie niego z kolei – stawiać nie chce Valvarde. Dlaczego? Nie wiem. Może po prostu ma za małe cojones, żeby zamiast Andre Gomesa kupionego za kilkadziesiąt milionów postawić na, młodszego i kto wie czy nawet już w tym momencie nie lepszego wychowanka?

Ani Palencia, ani Vitinho, ani Lozano – mógłbym jeszcze długo wymieniać zawodników, którzy zresztą świetnie radzą sobie grając na przeciw Realowi Valladollid, na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy, ale nie są w stanie podnieść poziomu – zresztą i tak najniższego od lat – w pierwszej drużynie. Real Madryt, a obawiam się, że nawet i Real Betis byłby dla nich, w tym momencie za wysokim progiem, a kto wie czy kiedykolwiek Ci chłopcy będą w stanie z powodzeniem grać w „pierwszej La Lidze”? Czy prędzej zobaczymy ich w Wiśle Kraków, u Kiko Ramireza?

Wielu powie: „Barca po prostu ma pecha, że ‚nie trafiają’ się w jej szkółkach już zawodnicy tacy jak Xavi, Iniesta czy Pique.”. Ale to są takie bzdury, że kiedy słyszę je z ust szanowanych dziennikarzy czy trenerów, to, wręcz chce mi się rzygać… Tylko w tym okienku transferowym Blaugranę opuściło przecież dwóch zawodników, którzy mają szansę znalezienia się na szczycie! Mówię o Mbouli oraz Garci’i, którzy zasilili szeregi, kolejno: As Monaco oraz Manchesteru City. To jest chore, z takimi zawodnikami powinno się usiąść i szczerze porozmawiać, powiedzieć, że teraz, z uwagi na ich wiek nie będą pierwszym wyborem drużyny A, natomiast zmieni się to w ciągu 2-3 sezonów – to jest rola prezesa! Jestem przekonany, że taki Garcia nie pomyślałby nawet po takiej rozmowie o transferze definitywnym! Na tym przykładzie można zauważyć, że rozwiązanie problemu może być prostsze niż może się to wydawać, wystarczy… zmienić zarząd! Jednak nie ma co się łudzić – wybory na nowego prezesa Fc Barcelony przedwcześnie się nie odbędą…

*

Wychowankami Fc Barcelona kryzysu nie zażegna – to już sobie wyjaśniliśmy. Więc pozostaje zrobić transfery. Mówi się: albo Coutinho albo Seri, albo Dembele albo Di Maria, ale ja powiadam Wam: Barca potrzebuje w obecnej sytuacji, zarówno Coutinho, jak i Seriego, Dembele i Di Marię. Po to by prócz mocnej wyjściowej 11, Ernesto Velvarde posiadał mocną ławkę rezerwowych. Choć nie da się w przeciągu jednego okienka zrobić z obecnej Blaugrany maszynki do wygrywania jaką jest obecnie Real Madryt, ale można ku temu się zbliżyć. I takim krokiem byłoby sprowadzenie czwórki, lub choćby trójki grajków. Powiecie: „Barcy na takie zakupy nie stać”, ale to jest gówno prawda – za przeproszeniem. Przyjmijmy, że zarząd Barcelony ma na transfery dalej przygotowane 220 milionów euro, bo pomimo kupna Paulinho, zapewne na transfery Josep Maria Bartomeu przeznaczy jeszcze te dodatkowe 40 milionów, chociaż to liczba wyjęta z mych przypuszczeń, ale jednak prawdopodobna… Do tego dochodzi sprzedaż zawodników – co najmniej czterech w tym okienku mogłaby się Barca pozbyć. Mowa o: Munirze, Turanie, Rafinhi oraz Andre Gomesie. „Normalny klub” po sprzedaży tej czwórki byłby w stanie zainkasować – myślę – blisko 90 milionów. Natomiast to za jakie ceny Barca w ostatnim czasie „puszcza” zawodników jest znane wszystkim, więc myślę, że dodatkowa kasa, która wpłynęłaby do budżetu na transfery to w wypadku Fc Barcelony 70 baniek…

Więc Blaugrana mogłaby ruszyć na zakupy z blisko 300 milionowym budżetem, co jest wynikiem – niezłym. Powiedzmy, że za 240 milionów sprowadzono by Dembele oraz Coutinho. Pozostaje 50 milionów, 30 czy 40 z nich przeznaczamy na Seriego, natomiast zapewne 20 milionów nie starczyłoby na Di Marię, po którego dyrektor sportowy wielokrotnego mistrza Hiszpanii, mógłby sięgnąć zimą, a możliwe, że nie musano by go ściągać w ogóle (w przypadku wysokiej formy Deulofeu)…

 

Skład Fc Barcelony „po moich” roszadach, wyglądał by tak:

Pierwsza 11:

Ter Stegen ~  Vidal/Semedo/Sergi Roberto (w zależności od formy) – Pique – Umtiti – Alba ~ Busquets – Rakitić/Iniesta/Seri/Sergi Roberto – Coutinho ~ Dembele – Suarez – Messi

Ławka rezerwowych (przypuśćmy, że w pierwszym składzie występować będzie Vidal i Rakitić):

Cillesen, Semedo, Mascherano, Sergi Roberto, Iniesta, Seri, Deulofeu, Deins Suarez, Paulinho

W obiegu zostają jeszcze tacy zawodnicy jak Paco Alcacer, Sergi Samper, Alena oraz Lucas Digne, którzy spokojnie są w stanie grać na wysokim poziomie.

W tym wypadku problem miałby tylko Ernesto Valverde, który musiałby zapewnić wszystkim odpowiednią ilość minut, a graczy chętnych do gry byłoby 22, minus kontuzjowani/zawieszni. Chociaż mawiają, że od przybytku głowa nie boli, a jeśli boli to na pewno mniej niż od braku odpowiednich piłkarzy.

Bartomeu, jakbyś potrzebował nowego dyrektora sportowego (a potrzebujesz) – pisz na maila!

*

Przyznacie, że ładnie to poukładałem? Tyle, że to wszystko jest takie proste, kiedy siedzi się przed komputerem, albo się jest Florentino Perezem, więc zapewne, mało realne jest:

a) By Barcelona pozbyła się tych czterech piłkarzy, a co za tym idzie by dysponowała takowym budżetem

b) By dokonała takich transferów.

 

Comments

comments