Na czym polega fenomen Gigiego?

Zastanawiałem się wczoraj wieczorem nad tym co sprawia, że Buffon – po pierwsze – traci tak mało bramek, a mówiąc wprost, dlaczego pomimo wieku jest w stanie grać na najwyższym poziomie? Drugą sprawą którą chcę się dziś podzielić to, moje przemyślenia na temat tego czemu Gigi jest uwielbiany, wręcz przez wszystkich, bo chyba nie ma osoby, która powiedziałaby choć jedno słowo – w jakikolwiek sposób obrażające Buffona. A poziom popularności, na jakim znajduje się 39-latek, jest przecież niebagatelny, bo Gigi obok Messiego czy Ronaldo jest jedną z ikon światowego futbolu. Różnica między Włochem, a kolejno: Argentyńczykiem i Portugalczykiem jest taka, że zawodnik Juventusu nie ma hejterów, co jest wręcz niespotykane, ale Buffon to Buffon – niemożliwe nie istnieje!

***

Na sam początek pozwolę sobie wziąć pod lupę, umiejętności bramkarskie, które posiada Włoch. Dlaczego jest on taki dobry, a przez wielu (w tym przeze mnie) uważany za najlepszego na świecie? Przecież nikt chyba nie będzie się ze mną kłócił jeśli powiem, że reprezentant Włoch nie posiada takiego refleksu jak David De Gea. Buffi nie potrafi też grać na przedpolu, jak robi to choćby Manuel Neuer. Ba, nie jest też typem, który rozpoczyna kontrataki swojej drużyny od celnego wykopu na 60/70 metrów, woli zagrać do bliżej ustawionego partnera, poprzez wyrzut ręką. Jedyny aspekt czysto-bramkarski, który przychodzi mi na myśl, i właśnie w nim Buffon jest najlepszy to ustawianie się. Co do tego akurat wątpliwości nie powinien mieć absolutnie nikt. Skrócenie pola, czytanie gry poprzez chwytanie piłek z dośrodkowań, przewidywanie – w tym Gigi czuje się jak ryba w wodzie i absolutnie nikt nie może się w tym, z bramkarzem Juventusu równać. Jednak to tylko jeden aspekt…

Wielu powie: „Buffon jest najlepszy, bo ustawianie się na pozycji bramkarza to jedna z najważniejszych cech.” – może i jest w tym trochę prawdy, ale ja mimo wszystko twierdzę, że do sukcesu – jaki niewątpliwie odniósł Buffi przyczyniła się w największej mierze jego mentalność…

Spójrzcie na bramkarzy, których przywołałem wcześniej. De Gea – jest w pewnym sensie fenomenem i nikt, nie powinien się z tym kłócić – jednak, równo pod sufitem to on nie ma… Bowiem kiedy już zaczyna wracać na swój – niebotyczny, prawdopodobnie nieosiągalny dla nikogo innego poziom, zawsze musi coś spierd… Na jego formę wpływają zbyt mocno sprawy poza boiskowe. Chociaż kto wie? Może kiedy w końcu przeniesie się do Realu Madryt, to wszystko sobie poukłada i ustabilizuje formę… Natomiast Buffon? Zawsze skupiony!

Jeśli chodzi o Niemca, również przywołanego przeze mnie wcześniej. Mówię oczywiście o Neuerze. Mimo, że gdy trafi się „jego dzień” to potrafi zaczarować bramkę i broni piłki, których zapewne nie byłby w stanie wyciągnąć Buffon. Jednak Manuel, by wejść na poziom Włocha również potrzebuje stabilizacji… Ile błędów popełnił tylko i wyłącznie przez swoją nonszalancje? Na coś takiego Gigi sobie nigdy nie pozwolił.

Krychowiak w Sevilli był nazywany „pieprzoną maszyną”, a ja tak chciałbym nazwać Buffiego… Chociaż wiadomo, że Polak taki przydomek zyskał sobie za całkowicie inne zasługi. Ale jak inaczej nazwać 39-latka, który od kiedy (ja) interesuję się piłką nożną – zawsze był, zawsze bronił barw swoich zespołów i nigdy nie stracił koncentracji? To dopiero jest pieprzona maszyna!

***

Jeśli chodzi o to, co sprawia że Buffon jest tak lubiany – przez wszystkich. Składa się na to wiele czynników, takich jak chociażby jego przywiązanie do barw Juventusu – praktycznie przez całą swoją karierę – bowiem zawodników, którzy potrafią zadomowić się na długo w jednym miejscu, niestety jest już coraz mniej.

Mówię „praktycznie przez całą swoją karierę”, bo przecież przygodę z zawodową piłką zaczynał w Parmie i w wielu swoich wypowiedziach jest wdzięczny temu klubowi za to, że dał mu szansę na grę, w Serie A. „Wdzięczność” – i już znalazł się kolejny aspekt, za który kochamy Buffiego… Właśnie takich jak Włoch zawsze będzie się szanowało, bardziej od tych zarozumiałych…

Pozytywnych cech Gigi ma w sobie naprawdę, bardzo wiele. Jednak ja chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden – ostatni już opisywany przeze mnie aspekt, który wcale nie jest dla piłkarzy w jego wieku – taki oczywisty. Mianowicie mam na myśli medialność. Buffon nie jest typem – De Rossiego, który kompletnie odcina się od Social Mediów i którego drażnią dziennikarze… 39-latek prowadzi nawet Instagramowe konto, chociaż – na swoje szczęście nie robi livów, bo przecież gra w reprezentacji Włoch, a w szatni może gdzieś czaić się [wkurwi…] zdenerwowany Daniele z kijem baseballowym… Mówiąc jednak całkowicie serio, Buffi udziela się na portalach społecznościowych, a to przecież kibice kochają…

***

Gigi! Po prostu, nigdy się nie zmieniaj i graj w piłkę, aż zdrowie Ci pozwoli, bo patrzeć na twoje poczynania to sama przyjemność!

 

P.S.

Tak, wiem. Znów zwracam się bezpośrednio do piłkarza zagranicznego… Idiotyzm. Ale przynajmniej fajnie to brzmi, pisząc – myślę sobie: „Buffon – mój kumpel”… Dajcie pomarzyć!

Comments

comments