Najbardziej pożądana głowa w futbolowym światku…

Ujawnienie prawdziwych zapisów w kontrakcie Neymara z Fc Barceloną, opublikowanie rzeczywistych kwot wielkich transferów, ukazanie na światło dzienne takich rzeczy jak choćby: próbę przekupstwa prezesa Realu Madryt za pomocą seksu z prostytutkami czy oszustw podatkowych Cristiano Ronaldo i wiele, wiele innych spraw, które pokazują, że futbol to biznes najbrudniejszy z brudnych. To wszystko sprawka Johna, który zna wszystkich piłkarzy, prezesów, agentów oraz biznesmenów i wie o nich wszystko – natomiast jest to znajomość bez wzajemności. Właśnie on – najbardziej pożądana głowa w futbolowym światku, będzie bohaterem mojego dzisiejszego tekstu…

Wprowadzenie

Na samym początku muszę przybliżyć wam termin – Football Leaks. Jest to – jak ładnie podaje Wikipedia – futbolowa wersja Wiki Leaks, czyli strona internetowa, na której publikowane są bądź co bądź – szokujące informacje, ukazujące nam, że futbol to nie tylko wielkie emocje dostarczane przez piłkarzy i trenerów, ale również wielki i brudny biznes, w którym każdy myśli o tym by się nachapać, od piłkarzy przez ich agentów do prezesów największych klubów…

Trzeba też wiedzieć, że Football Leaks pomaga partnerom sieci EIC, czyli Europejskiej Współpracy Dochodzeniowej zrzeszającej media z kilkunastu różnych krajów. Należą do niej dzienniki takie jak m.in.: niemiecki – Der Spiegel, włoski – L’Espresso,  hiszpański – El Mundo czy angielski The Sunday Times.

Na czym polega pomoc tym mediom przez Football Leaks? Najprościej mówiąc – na dostarczaniu informacji…

Nie wiadomo kto należy do „ekipy Football Leaks”, prócz – rzecz jasna – Johna. A może Football Leaks to tylko John?

Najlepszy kontakt z Buschmann’em

Rafael Buschmann to nie tylko niemiecki dziennikarz Der Spiegel’a, ale również jedyna osoba, która widziała się z Johnem (i wie, że to on), jedyna osoba, która była u niego w domu oraz jedyna osoba, która ma z nim kontakt tak dobry, że dostarczył mu on wielu pikantnych informacji, dzięki której mógł on napisać książkę (tytuł: „Brudna Piłka”).

Pierwsze swoje spotkanie z Johnem Buschmann opisał na łamach Der Spiegla, w lutym ubiegłego roku. Najbardziej tajemniczego człowieka o jakim  futbolowy światek kiedykolwiek słyszał Niemiec pisze jako o: młodym, miłym i pewnym siebie brunecie, który uważa na każdy krok – co zresztą jest w pełni zrozumiałe.

Wszystko co wiemy o John’ie

Co ciekawe ‚nasz bohater’ jest Portugalczykiem, mówi w pięciu językach i uczy się dwóch kolejnych, rzecz jasna, imię pod którym wszyscy go znają nie jest jego prawdziwym. Swojej tożsamości nie zdradził nawet Buschmann’owi…

Niemal ciągle napływają do niego kolejne informacje dotyczące gwiazd światowej piłki i ich machlojek. Ponoć ilość materiału jaką udało się zebrać Portugalczykowi jest niewyobrażalna, posiada w swoim domu ponoć tysiące dysków, na których jest ok. 18 milionów informacji na temat przekrętów istniejących w piłkarskim światku.

Ciekawostką jest to, że z relacji Buschmann’a, John mieszka w starym budynku (gdzieś w Portugalii), z którego odchodzi tynk, jednak jedynym sposobem na dostanie się do jego mieszkania jest chip bezpieczeństwa, a drzwi wejściowe (których jest pięć) są pokryte wieloma warstwami izolacji, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz, ostatnią ich warstwą jest – po to by nie wzbudzać podejrzeń – biała skóra.

John z racji tego iż jest Portugalczykiem uwielbia oglądać grę swojego rodaka – Cristiano Ronaldo, Buschmann w jednym z wywiadów (zresztą był to wywiad prowadzony przez polskiego dziennikarza) mówił, że John kiedy patrzy na grę CR7 – wzrusza się… Jednak twierdzi, że nie można oszczędzać nikogo i całkiem niedawno, to on przecież ‚powiedział całemu światu’ że Ronaldo jest oszustem. Jak ponoć powiedział Buschmann’owi: jestem sprawiedliwy, nikogo nie będę oszczędzał.

Ów John jest ponoć świadomy tego, że prędzej czy później dopadną go ludzie chcący zrobić mu krzywdę. Jeden z najpopularniejszych agentów na świecie, m.in. agent CR7 – Jorge Mendes, po tym jak John sam podał mu swój numer telefonu najpierw proponował 650 tysięcy euro za zniszczenie wszystkiego co ma na jego temat – ten się nie zgodził, twierdząc, że jeśli się sprzeda będzie taki jak wszyscy śledczy dziennikarze. (Trzeba przyznać, aktualnie jest ‚troszeczkę’ ponad nimi) Kiedy agentowi Ronaldo nie udało się przekonać Johna to kontaktował się ponoć z dwoma mafiami zajmującymi się zabijaniem na zlecenie.

Wreszcie, skąd John ma dostęp do tych wszystkich informacji?

Z relacji Buchamnn’a wynika, że John nie jest ani hakerem, ani komputerowym maniakiem, „choć komputer jest jego najostrzejszą bronią”…

Główny (a może i jedyny, kto wie?) przedstawiciel Football Leaks mówi, że posiada bardzo poważne i bezpieczne źródła, a niektóre z tychże źródeł nie zdają sobie sprawy, że nimi są. Jednak uważa, że ta wiedza nie jest nikomu potrzebna. Grunt, że informacje są autentyczne…

 

Źródła: Der Spiegel, Wikipedia, El Mundo