Oj Marc, oj Marc!

Marc-Andre Ter Stegen we wczorajszym meczu Barcelony, znowu popełnił kuriozalny i zaważający o losach meczu błąd i po raz kolejny zaczęły się spekulacje czy Luis Enrique się nie pomylił sprzedając znakomicie dysponowanego (ale starszego) Claudio Bravo, aby dać więcej okazji do gry młodemu Niemcowi. Owszem były zawodnik Borussii Monchengladbach, miewa solidne, ba miewa nawet doskonałe występy tyle, że jak napisałem miewa, a miewać doskonałe występy może zawodnik Granady czy Leganes, ale nie tak wielkiego zespołu jak FC Barcelona.

Nie wątpliwie Stegen chce udowodnić, że może być numerem jeden, ale zdaje się, że im Marc bardziej chce tym bardziej mu nie wychodzi. Wygląda to tak, że Niemiec umiejętności już ma, jednak zdecydowanie musi sobie poukładać w głowie, to że może i miejsce w podstawowym składzie Barcy jest ważne, ale nie jest to sprawa życia i śmierci. Kolokwialnie mówiąc Ter Stegen musi troszeczkę „wyluzować”. Jeżeli uda mu się spełnić ten warunek to może być nie tylko numerem jeden w swoim klubie, ale i na świecie, bo potencjał Marc-Andre Ter Stegen ma ogromny, jeżeli nie największy na świecie.

Comments

comments

Dodaj komentarz