„Pieniądz rządzi światem” czyli niemoralne zachowanie prezesa brazylijskiej federacji.

Cały piłkarski świat ostatnio pogrążył się w żałobie, ponieważ zespół Chapecoense, który to właśnie leciał na finał rozgrywek „południowo amerykańskiej Ligi Europy” rozbił się samolotem, ale tej sytuacji z pewnością nie trzeba nikomu przedstawiać, lecz na pewno nie każdy słyszał o tym jak zachował/zachowuje się Marco Polo Del Nero czyli szef brazylijskiej federacji piłkarskiej – CBF.

– Rozmawiałem z prezesem Del Nero o meczu z Atletico Mineiro. Powiedział: „Ten mecz musi się odbyć. To musi być wielkie święto”. Odpowiedziałem: „Ale my nie mamy nawet 11 piłkarzy”. „Macie. Macie drużyny młodzieżowe, macie kilku piłkarzy którzy nie polecieli do Medellin. Nieważne kto zagra. Trzeba zrobić z tego meczu święto. Chapeco i Chapecoense na to zasłużyły” – tak sprawę przedstawił pełniący funkcję prezesa klubu z Chapeco, Sandro Pallaoro.

Oczywiście, można byłoby zrozumieć te słowa prezesa Del Nero jeżeli chociaż Atletico Mineiro (rywal Chapecoense, miejmy nadzieję, że niedoszły) chciało rozegrania tego spotkania, jednak ich stanowisko jest jasne. „Nie chcemy żadnego meczu, a puchar przekazujemy w ręce drużyny Chapecoense”, jest to bardzo dobre stanowisko i w pełni zrozumiałe przynajmniej dla mnie, bo widocznie nie dla Del Nero… Taka sytuacja upewnia mnie tylko w twierdzeniu, że z futbolem w Ameryce Południowej dzieje się coś bardzo niedobrego.

Comments

comments

Dodaj komentarz