„Przejadę na rowerze całą Polskę wzdłuż!”

Z wysokiego „c” zaczynają okienko transferowe kluby z Manchesteru…

Najpierw City sprowadziło Edersona za 40 milionów Euro – duża kwota, prawda? A wyda się Wam kosmiczna kiedy dowiecie się, że Brazylijczyk jest rezerwowym bramkarzem swojej reprezentacji – ustępuje Allisonowi,  natomiast ten dotąd grzał ławę w klubie, bo w barwach Romy większość minut zgarniał przecież Szczęsny. Czy to nie jest idiotyzm? Naprawdę nie widzę, choćby jednego powodu, dla którego Ederson miałby być wart chociaż połowę tej kwoty, patrząc na to, że Polak prawdopodobnie „za chwilę” trafi do Juve za cenę cztery razy mniejszą… No dobra, coś by się znalazło. Brazylijczyk ma mniej więcej te same zalety co Claudio Bravo – wszystko jasne?

Czekam z niecierpliwością na kolejne ruchy transferowe, wtedy na pewno uda się Wam powalczyć w Lidze Mistrzów!

***

Szybkim krokiem przechodzimy do United… Bo w czerwonej części Manchesteru również jest śmiesznie. Zaczniemy od wielkiego boom, czyli niemal już pewnego transferu Moraty… za 73 miliony Euro. I choć, nie można porównywać tego transferu do sprowadzenia przez The Citizens, Edersona, bo po pierwsze pozycja kompletnie odmienna, a drugie primo… klasa piłkarska jakby troszeczkę inna. To nikt nie wmówi mi, że wciąż młody i perspektywiczny Alvaro jest tyle wart. Przecież dalej jest to ten sam piłkarz, który nie potrafił sobie wywalczyć miejsca w podstawowej 11 Realu.I nawet fakt, że konkurencje miał niebagatelną, ani, że jak już grał… to strzelał – nie wyjaśnia kwoty, bo przecież z jakiegoś powodu na tej ławce siedział. Nie wiem nic o jego konflikcie z trenerem, więc prawdopodobnie chodziło o to, że Karim jest po prostu od niego lepszy… Więc Moratę nie tylko możemy nazywać najdroższym hiszpańskim piłkarzem w historii, ale również najdroższym rezerwowym…

Na sam koniec „truskawka na torcie”… Czyli Victor Lindelof w Manchesterze United – na konto Benfici trafiło 35 milionów Euro, plus 10 w formie zmiennych… Niby gwóźdź programu, a do końca nie wiem jak to skomentować… Może po prostu portugalski zespół „ma haka” dwa najbogatsze  klub w Anglii (?) i każą im kupować grajków takich jak Ederson czy Lindelof za kompletnie odjechane sumy? Może tak to zostawmy…

Na pewno Szwed jest tym, którego potrzebuje Mou, by w końcu środek obrony w drużynie Czerwonych Diabłów był solidny! Tak samo jak w przypadku Obywateli, życzę więcej takich transferów, wtedy na pewno uda się zdobyć Premier League!

***

Na sam koniec – odważna deklaracja, żeby nie było.  Jeśli wszystkie te trzy transfery, będzie można uznać za trafione, to przejadę na rowerze całą Polskę wzdłuż!

 

 

 

 

 

Co w moim mniemaniu muszą zrobić Ci zawodnicy w następnym sezonie, by można było powiedzieć, iż ich transfery były dobre?

– Ederson, czyli drugi najdroższy bramkarz w Historii futbolu, musiałby zachować w następnym sezonie najwięcej czystych kont w Premier League.

– Morata, który przeszedł do United za 73 miliony Euro, musiałby w następnym sezonie zdobyć koronę króla strzelców Premier League.

– Lindelof, niech zagra w ponad połowie meczów United w następnym sezonie. Chociaż od grajka, kosztującego 35 milionów powinno wymagać się tego by trafił do najlepszej jedenastki sezonu Premier League, ale… szanujmy się.

Comments

comments