-Real Madryt? Aha też bym czekała…

Real Madryt zakwaterował się w warszawskim hotelu Bristol. Jak nietrudno się domyślić wielu ludzi chciało zobaczyć na własne oczy gwiazdy Realu Madryt – w tym ja. Jako, że miałem nadzieję, że któryś z piłkarzy zatrzyma się, aby udzielić mi krótkiego wywiadu przyszedłem jako jeden z pierwszych by zająć „dobre miejsce”. Niestety przeliczyłem się. Jedynym, który udzielił mi jakiejkolwiek odpowiedzi był Zinedine Zidane (również jako jedyny rozdawał autografy – reszta piłkarzy/członków sztabu szkoleniowego przeszła obok wszystkich obojętnie). Francuz usłyszał moje pytanie „Zizou jak się czujesz?”, lecz nie zatrzymywał się, jedynie rzucił przelotnie „Muy bien”.

Ciekawa sytuacja miała miejsce jednak kilka chwil przed przyjazdem zawodników triumfatora Ligi Mistrzów. Mianowicie do najdroższego hotelu w Warszawie wchodziła akurat pewna rodzina. Rodzice trzymający walizki byli wyraźnie zaniepokojeni tym, że przyjeżdżając po to by wypocząć przy wejściu do hotelu zebrała się grupa kilkuset osób. Mama przechodząc zapytała, więc „Dlaczego wokół jest tak wielu ludzi?” na co wszyscy odpowiedzieli zgodnie „Tutaj będzie przebywał Real Madryt”, kobieta odparła „Real Madryt? Aha w takim razie też bym czekała”.

Comments

comments

Dodaj komentarz