„Specjalne” traktowanie Neymara jest rzeczą normalną!

Była niedawno, a zresztą – ciągle jest ogromna nagonka na Neymara, za to że jest ‚lepiej’ traktowany w PSG od reszty zawodników. Są tacy dziennikarze, którzy nazywali ‚specjalne prawa’ w drużynie z Paryża jakie posiada Brazylijczyk za najbardziej absurdalne co się kiedykolwiek zdarzyło w świecie piłki. Serio… Ja natomiast mam taką teorię, że właśnie to, iż Ci opininioniści (którzy wygłaszają takowe tezy) znaleźli pracę w zawodzie jest jedną z najbardziej absurdalnych rzeczy jakie widziało dziennikarstwo. I tylko dlatego jest to jedna z najbardziej absurdalnych, a nie po prostu najbardziej absurdalna sprawa, ponieważ: Wojciech Kuczok ów zatrudnienie znalazł…

Na początek sobie coś ustalmy. Neymar to jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, ‚za chwilę’ będzie najlepszy. Marketingowo natomiast znalazł się już na równi z Messim i Ronaldo. Jest to więc złoto, nie człowiek – pod każdym względem. I choć pewnie zabrzmi to kuriozalnie: w takim wypadku całkowicie normalne jest to by ktoś jak Ney, był traktowany inaczej od reszty grupy, lepiej. Tak jest zbudowany świat: jeśli PSG nie byłoby w stanie zapewnić prócz godziwej pensji dodatkowych przywilejów Brazylijczykowi, zrobiłby to Manchester United lub City.

Kompletnie – w moim mniemaniu – nie uzasadnione jest ganienie największego klubu we Francji za to, że pozwolił swojej gwieździe nosić prywatne torby na mecze, no ludzie! Może fajnie brzmi frazes: każdy powinien być traktowany tak samo, ale tak nigdy nie było i nigdy nie będzie. Wybitne jednostki mają po prostu lepiej.

Jednak hejt na paryski klub, to jest nic, w porównaniu do tego, że ludzie zarzucają coś w związku z tym Neymarowi… Nie będę przytaczał nazwisk dziennikarzy, którzy takie rzeczy pisali, bo cenię sobie to, że mogę po ulicy chodzić w miarę spokojny o swoje bezpieczeństwo, ale takie rzeczy mógłby napisać tylko skończony kretyn. Co miał zrobić Brazylijczyk kiedy zaproponowano mu, że klub jest w stanie zatrudnić dwóch najlepszych fizjoterapeutów w Europie i sprawić, że będą jego prywatnymi? Odmówić? To trochę tak, jakby dana firma zaproponowała topowemu pracownikowi najbardziej godziwą pensję w firmie, a ten miałby jej nie przyjąć, niby dlaczego? Jeśli ktoś jest najlepszy to, ma święte prawo, być tak samo traktowany.

We wczorajszym wywiadzie (dla angielskiego Daily Mirror) Adrien Rabiot, kolega Neymara z drużyny zapytany ne ten temat wypowiedział się w takich słowach: To prawda, on ma więcej przywilejów od innych, jednak nie wywyższa się z tego powodu, w szatni jest bardzo prostym facetem. Mi wydaję się, że ktoś taki mógłby być nawet bardziej pewny siebie, bo to jest naprawdę wybitna jednostka. Nie zauważyłem by ktoś z zawodników był o niego zazdrosny.

Gdyby Neymar obnosił się z tym, że jest lepszy od innych, gnębił czy upokarzał tych słabszych pozaboiskowymi czynami, to byłbym pierwszym, który potępiłby Brazylijczyka. Ale nic takiego nie ma miejsca! Więc, ludzie: zastanówmy się czasami nad sobą, nie szukajmy sensacji tam gdzie jej nie ma!

 

 

 

 

 

Źródło: Daily Mirror

 

Comments

comments