Steeven Langil, największy egoista w szeregach Legii.

Wczoraj rozegrany został „jeden z najważniejszych meczów w historii polskiej piłki klubowej”, który (jak można było się zresztą spodziewać) został przez Legię dosyć łatwo wygrany. Jednak ja zauważyłem bardzo niepokojące zjawisko, które mogliśmy wczoraj zaobserwować w szeregach wojskowych. Mianowicie prawoskrzydłowy Legionistów, Steeven Langil ukazał się nam jako egoista.

Nie dość, że podczas meczu nie zbyt chętnie podawał piłkę swoim kolegom z drużyny to to co zaprezentował schodząc z boiska jest zachowaniem (lekko mówiąc) nie na miejscu. Mianowicie, kiedy martynikański zawodnik francuskiego pochodzenia podszedł do końcowej linii, aby mógł zastąpić go Aleksandrov to ukazując swoje niezadowolenie, odwrócił głowę od Bułgara, a następnie, kiedy trener Hasi przekazywał mu swoją opinię na temat jego gry to ten uczynił… ten sam gest.

Comments

comments

Dodaj komentarz