UEFAlona – czy to określenie jest błędne?

Chyba wszyscy pamiętają mecz Fc Barcelona – Chelsea Londyn z 2009 roku – półfinał Ligi Mistrzów. Wtedy wieczór zepsuł nam wszystkim sędzia – Tom Henning Ovrebo. Na koniec na szczęście dla kibiców Barcy to ich drużyna triumfowała, ale czy zasłużenie? Moim zdaniem tak. Oczywiście w ostatniej akcji meczu kiedy Ballack strzelał, to Samuel Eto zatrzymał piłkę ręką, ale przecież Ovrebo największą krzywdę wyrządził wtedy Barcelonie. Przecież całkowicie nie zasłużenie wyrzucił z boiska Abidala, przecież nie podyktował rzutu karnego kiedy Messi ewidentnie trafił w rękę swojego przeciwnika… Ale po tym meczu wszyscy pamiętali tylko o tym co sędzia podarował Barcelonie i antyfani przypięli jej nowy, nie pochlebny pseudonim, a mianowicie nazwali ją UEFAlona

Dalej można by spekulować czy sędziowie w lidze nie dyktują zbyt wielu rzutów karnych dla Barcelony, ale przecież styl gry katalońskiej drużyny polega na tym, że najpierw usypiają przeciwników ogromną ilością podań, a następnie momentalnie przyspieszają i już są za plecami obrońców, którym nie pozostaje nic innego niż sfaulowanie…

Ponadto jest wiele wydarzeń, które obracają się przeciwko Barcelonie. Jako przykład podam dwa świeże zdarzenia, a pierwsze z nich miało miejsce wczoraj…  Mianowicie Luis Suarez i Leo Messi nie zostali wytypowani jako finaliści nagrody przyznawanej właśnie przez UEFA, a dokładnie do nagrody dla najlepszego zawodnika w Europie. W finałowej trójce znaleźli się Gareth Bale, Cristiano Ronaldo oraz Antonie Griezmann. Trudno przyznać nawet mi (komuś kto na co dzień nie jest sympatykiem Blaugrany) tego, że Suarez, który rozegrał bez wątpienia najlepszy sezon w swojej dotychczasowej karierze powinien znaleźć się w tej trójce chociażby za Bale, któremu w tym sezonie tak naprawdę wyszło tylko EURO. A co do braku Messiego? Mimo, że nie był to jego najlepszy sezon pod względem statystyk to on (wspólnie z Iniestą) kreował grę Barcy i rozdzielał piłki na prawo i lewo tworząc miejsce swoim kolegą z zespołu, jego gra po prostu cieszyła oko i on również powinien znaleźć się w tym zestawieniu za któregoś z dwóch pozostałych panów, bo mimo, że Ronaldo wygrał dwa najważniejsze trofea to poprzedni sezon nie był dla niego sezonem wybitnym, a co do Francuza to trzeba przyznać, że grał w ubiegłym sezonie świetnie, lecz chyba nikt nie będzie polemizował z tym, że Messi grał lepiej… Drugim wydarzeniem jest rewanżowy mecz Barcy z Atletico Madryt i ta nieszczęsna ręka Gabiego w POLU KARNYM. Nie było by na pewno tylu kontrowersji po meczu gdyby sędzia w ogóle w danej sytuacji nie użył gwizdka jednak jak już użył nie miał prawa zrobić nic innego niż wskazać na metr 11, a jak postąpił to chyba wszyscy pamiętają…

Podsumowując. Moim zdaniem nie ma sensu nazywać FC Barcelony „Maskotkami UEFA”, czy tak jak mówiłem wcześniej „UEFAloną”, gdyż w żadnym razie ta organizacja im nie pomaga, a nawet wręcz przeciwnie.

Comments

comments

Dodaj komentarz