Żona oraz matka kapitana, zwycięzców Copa America, wstrząsnęły całym krajem!

Nie mam pojęcia czy w 2017 roku zdarzy się większa niespodzianka niż to, że Chile nie jedzie na przyszłoroczny mundial do Rosji. Natomiast z całą pewnością mogę stwierdzić, że to w kraju z Południowej Ameryki panuje obecnie największa złość i zażenowanie, jakie kiedykolwiek widziałem. Dochodzi do tego, że na wierzch wyciągane są największe grzeszki zawodników chilijskiej reprezentacji. I to wyciąga je rodzinę kapitana tejże drużyny!

Wszystko zaczęło się od żony Claudio Bravo, która na swoim Instagramie, zamieściła – taki oto wpis.

https://www.instagram.com/p/BaFuUhDFVef/?taken-by=carlapardolizana

„Dziękuję tej reprezentacji za wszystkie wspaniałe chwile. Jednak, do gry w reprezentacji kraju trzeba podchodzić profesjonalnie. Większość z Was dała siebie wszystko, ale niestety są też tacy, którzy imprezowali i potem nie byli w stanie trenować z powodu upojenia alkoholowego” – napisała Carla Pardo Lizana.

Z powodu braku konkretów w tekście żony Claudio Bravo, kibicom reprezentacji La Roja zostały tylko domysły. To był jednak dopiero początek trzęsienia chilijskiej ziemi. Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane, zaledwie dwa dni po zamieszczeniu tego wpisu…

Bowiem, dzisiaj dwóm tamtejszym telewizjom (TVN oraz Bienvenidos) wywiadów udzieliła matka Bravo – ta jednak – mówiąc wprost – się nie szczypała i powiedziała wszystko co w jej duszy gra…

„Cały świat wie, że Vidal jeździ samochodem oraz odbywa treningi, gdy jest pijany. Mam bratanka, który pracuje w kasynie, w Monticello, niedawno w swoim miejscu pracy widział właśnie Arturo, który uprawiał hazard, od którego jest uzależniony, do 7 rano, a następnie zapłacił za to by usunięto nagranie z monitoringu… Juan Antonio Pizzi, nie jest głupi – wie o tym – tylko nic z tym nie robi, z uwagi na pozycję Vidala w drużynie.

Moja córka (mówi o Lizanie przyp. red.) napisała całą prawdę!”

Warto w tej sytuacji dodać, że zarówno prowadzący wywiad z Panią Bravo dziennikarz, a następnie jego „szef” zapewnił zszokowanych telewidzów, że słowa, które wypowiedziała matka kapitana reprezentacji Chile, mogą być pogłoskami. Jednak – chyba nikt w to nie wierzy… Z uwagi na źródło, które jest – powiedzmy sobie – „całkiem” wiarygodne…

W Ameryce Południowej ludzie są zgodni: po złotych latach reprezentacji La Roja, nadszedł największy w historii chilijskiej piłki… kryzys. Pytanie tylko jak szybko selekcjoner – Pizzi, będzie w stanie mu zaradzić i czy w ogóle?

Źródła: TVN, Bienvenidos, Pagina 7

 

 

Comments

comments